Category Archives: Uncategorized

Kilka słów o traumie

Category : Uncategorized

„Co cię nie zabije, to cię wzmocni”, słyszymy często ku pokrzepieniu od bliskich, gdy ujawniamy trudne emocje i obniżone funkcjonowanie związane z jakimiś kryzysowymi wydarzeniami, które niesie ludzka egzystencja. Czy ten, wygłaszany w końcu z życzliwą intencją, slogan znajduje odzwierciedlenie w obserwacjach osób dotkniętych traumatycznymi okolicznościami? Badacze tematu są zgodni, że możliwe są najogólniej mówiąc cztery scenariusze: neutralny – gdy dotknięty traumą, po okresie rekonwalescencji wraca do funkcjonowania sprzed wydarzenia, pozytywny – gdy mamy do czynienia z tzw. potraumatycznym wzrostem oraz dwa negatywne, statystycznie najczęściej spotykane: obniżenie funkcjonowanie na płaszczyźnie mentalnej, emocjonalnej i somatycznej lub tzw. przetrwanie z uszkodzeniem, polegające na tym, że w pewnych sferach osoba funkcjonuje prawidłowo, a w pewnych może nie funkcjonować wcale lub nieadaptacyjnie. Samo pojęcie traumy, jest terminem stosunkowo młodym. Opisy kliniczne lekarzy wojskowych, a z drugiej strony weteranów wojennych i świadków oraz ocalałych po drugiej wojnie światowej, a także zasięg konsekwencji zdrowotnych i społecznych związanych z działaniami zbrojnymi w Wietnamie i na Bliskim Wschodzie wymusiły na Światowej Organizacji Zdrowia i Amerykańskim Towarzystwie Psychiatrycznym przyjrzenie się specyficznym problemom osób, będących ofiarami lub świadkami ekstremalnie zagrażających życiu lub zdrowiu wydarzeń. Zaowocowało to w krótkim czasie stworzeniem jednostki klinicznej, jaką jest PTSD (zespół stresu pourazowego). Do charakterystycznych przejawów funkcjonowania, które uprawniają do diagnozy PTSD są:

– bycie ofiarą lub świadkiem wydarzenia ekstremalnie zagrażającego,

– poczucie bezradności i przerażanie,

– epizody typu flashback,

-intruzywność myśli, snów, obrazów,

– uporczywe unikanie wszelkich bodźców wiążących się, nawet symbolicznie z wydarzeniem traumatycznym,

– pesymistyczna ocena przyszłości i perspektyw,

– anhedonia,

– trudności z koncentracją,

– bezsenność lub płytki sen,

– wzmożony odruch orientacyjny, wzmożona czujność i poczucie silnego lęku: biologicznego i egzystencjalnego.

W ujęciu neuropsychologicznym, trauma sprawia, że mózg jest rekalibrowany: osoba staje się bardziej wyczulona na bodźce i sytuacje obiektywnie niezagrażające (w myśl zasady: lepiej trzy razy pomylić patyk z wężem, niż raz węża z patykiem). Doświadcza świata w sposób bardziej zwierzęcy, podkorowy, zero-jedynkowy i uproszczony, zgodnie z regułą: walcz lub uciekaj (ewentualnie zastygnij w bezruchu). W związku z tym, że ekstremalny stres, jak pokazują badania częściowo dezaktywuje obszar mózgu gdzie znajduje się ośrodek mowy, osoba traci często umiejętność werbalnego nadania sensu temu, co się stało. To z kolei sprawia (upraszczając mocno to zagadnienie na potrzeby niniejszego artykułu), że uwolnienie się od wspomnień związanych z traumą jest trudne lub niemożliwe. Dzieje się tak dlatego, że ludzki mózg utrzymuje w swoich obwodach, często w sposób nie do końca uświadomiony zadania niedokończone. Dopóki więc zdolność nadania sensu wydarzeniu traumatycznemu poprzez spójną opowieść i zasymilowanie związanych z nim emocji jest upośledzone, dopóty osoba może borykać się z destrukcyjnymi myślami i zachowaniami oscylującymi wokół traumy.

Psychoterapeuci towarzyszący dotkniętym traumą proszeni o wskazanie cech i okoliczności, które ich zdaniem prognozują powrót do zdrowia poszczególnych klientów, wskazują na istotność wcześniejszych doświadczeń życiowych, integralność osobistą, biologię przeżywania silnego stresu, jak również coś, co określane jest jako umiejętność afirmowania siebie jako osoby bezradnej. Osoba taka daje sobie prawo do poczucia bycia przerażonym i bezsilnym, do poczucia braku kontroli, i akceptuje wszystkie emocje, które się z tym wiążą. Konfrontacja z emocjami, które uległy deformacji lub zostały zablokowane jest punktem wyjścia do powolnego powrotu do zdrowia. Równie ważna jest odwaga i gotowość do pozostawienia za sobą roli ofiary, z której to roli można czerpać nieoczywiste i nierzadko nieuświadomione zyski. Uważa się, że szczególnie obezwładniająca i trudna w terapii jest trauma wywołana przez intencjonalne działanie innych; w sytuacji gdy ktoś celowo usiłował skrzywdzić załamuje się zaufanie do innych i świata. Człowiek potraktowany przedmiotowo, żeby odzyskać poczucie wpływu na swoje samopoczucie i na rzeczywistość wybiera wówczas często rolę sprawcy. Zamieniając rolę z biernej ofiary na prześladowcę (tzw. koło traumy), próbuje tym samym odzyskać utraconą podmiotowość, cierpiąc podwójnie.

W jakich okolicznościach więc cierpienie może „uszlachetniać”? Gdy zmusza do sformułowania nowego sensu życia i znaczenia istnienia, gdy świadomość własnej śmiertelności nie przeraża, ale motywuje do rozwoju osobistego i do nowego pojmowania siebie i życia – mówiąc górnolotnie – w poszanowaniu każdej godziny. To oznacza potraumatyczny wzrost.

Korzystałam m. in. z wypowiedzi dr E. Zdankiewicz-Ścigały – psychotraumatologa oraz E. Chalimoniuk – psychoterapeutki specjalizujacej sie w pracy z osobami po stratach i doświadczeniem traumy.

 

autor: mgr Małgorzata Babel de Fronsberg

 

 

 

 


Fala borderline

Category : Uncategorized

Wzrost zainteresowania psychologią popularną spowodował, że niektóre złożone terminy, używane do niedawna przez specjalistów psychiatrii i psychologii w odniesieniu do grupy pacjentów/klientów prezentujących zachowania precyzyjnie określone w klasyfikacjach,  dziś, są częstokroć etykietami, którymi posługujemy się potocznie.

Do takich kategorii należy na przykład określenie: borderline, które weszło do codziennego języka. Wysyp artykułów i komentarzy na wszelkich forach i portalach, również tych mniej rzetelnych, dających wskazówki w jaki sposób zdiagnozować, unikać lub pomagać osobom dotkniętym tym zaburzeniem zadziałały na zasadzie heurystyki dostępności: Zdawać by się mogło, że mamy do czynienia z epidemią tego zaburzenia, a w każdym razie jest ono powszechne. Dodać należy, że pewna spektakularność borderline powoduje, że jego diagnoza, zwłaszcza w środowiskach artystycznych stała się modna. Stan permanentnego emocjonalnego pogotowia, balansowanie na krawędzi, nadwrażliwość, zamiłowanie do ekstremalnych przeżyć sprawiają, że problematyka zaburzeń z progranicza jest tematem chętnie eksploatowanym i wdzięcznym. Filmowym odzwierciedleniem osoby cierpiącej na to zaburzenie jest na przykład bohaterka o imieniu Alex, z „Fatalnego zauroczenia”, fenomenalnie zagrana przez Glenn Close lub Lisa Rowe (Angelina Jolie) z „Przerwanej lekcji muzyki”. Z drugiej strony pojawia się wiele sprzecznych informacji i niejasności, co przyczynia się do tworzenia mitów i nieporozumień oraz umacniania stereotypów i uprzedzeń w kontekście zaburzeń psychicznych generalnie.

Tymczasem w populacji ogólnej częstość występowania zaburzenia osobowości borderline szacuje się na około 1-2%, z czego 80% stanowią kobiety. U pacjentów zdiagnozowanych pod tym kątem większość posiada podwójne, bądź potrójne rozpoznanie; tzn. stwierdza się współwystępowanie jeszcze co najmniej jednego zaburzenia osobowości (np. osobowości unikającej, antyspołecznej (częściej mężczyźni) lub paranoidalnej), dużej depresji  lub innej choroby afektywnej, nadużywanie substancji psychoaktywnych, zaburzeń lękowych oraz/lub zaburzeń odżywiania (częściej kobiety). Zgodnie ze standardami, żeby zdiagnozować borderline, osoba powinna spełniać ogólne kryteria zaburzeń osobowości (tzn. charakteryzować się uporczywymi i niezmiennymi wzorcami zachowania, przeżywania i myślenia, które są nieadaptacyjne, odbiegają od wzorców kulturowych i prowadzą do subiektywnego cierpienia), a ponadto prezentować co najmniej 5 z poniższych objawów:

– doświadczać intensywnej, nieadekwatnej złości i strachu związanego z obawą urojonego lub rzeczywistego opuszczenia jej przez kogoś ważnego dla niej oraz podejmować nacechowane nadmiernymi emocjami wysiłki celem jego uniknięcia;

– posiadać wzorzec niestabilnych relacji interpersonalnych, prezentować oczekiwanie bezwarunkowej akceptacji i oddania ze strony ważnych dla siebie osób; oscylować pomiędzy idealizacją (gdy oczekiwania te są spełnione), a dewaluacją (w konsekwencji braku spełnienia oczekiwań);

– posiadać zaburzoną, nieukształtowaną tożsamość, co przejawia się niestabilnym obrazem siebie, zmiennymi preferencjami seksualnymi, koncepcjami życia, systemu wartości, poglądów politycznych, itp.;

– charakteryzować się obecnością impulsywności w co najmniej dwóch obszarach, takich jak: nadużywanie substancji psychoaktywnych, hazard, lekkomyślna aktywność seksualna, wydawanie pieniędzy, niebezpieczna jazda samochodem, objadanie się;

– podejmować zachowania samouszkadzające lub ponawiać groźby lub czyny samobójcze. Działania te mogą mieć charakter manifestacyjny, spełniają wówczas rolę antycypujacą domniemane odrzucenie, być podyktowane chęcią ukarania się lub być odpowiedzią na stany przeżywania ekstremalnej złości;

– przejawiać stany silnej depresji lub lęku;

– doświadczać stale obecnego poczucia pustki;

– przeżywać stale powtarzające się niepowodzenia w kontrolowaniu wybuchów gniewu;

– przejawiać krótkotrwałe epizody psychotyczne (urojenia i/lub halucynacje).

Co optymistyczne, pomimo trudności metodologicznych związanych z badaniem długofalowego przebiegu zaburzenia osobowości borderline, istnieją przesłanki wskazujące, że w drugiej dekadzie po diagnozie większość pacjentów/klientów nie spełnia kryteriów zaburzenia. Badacze doszli ponadto do wniosku, że symptomy osobowości z pogranicza można podzielić na dwie kategorie: te, które zanikają we wczesnych stadiach choroby, oraz takie, które mogą trwać przez całe życie i są oporne na zmiany. Do pierwszej kategorii zaliczyli myśli i przeżycia psychotyczne, próby samobójcze o charakterze manipulacyjnym oraz samookaleczanie. Druga grupa to uczucie pustki i złości, niska tolerancja samotności i nieadekwatna obawa przed opuszczeniem.

 

autor: mgr Małgorzata Babel de Fronsberg


Kiedy zdrowie staje się chorobą… ortoreksja

Category : Uncategorized

 

 

 

 

 

 

Tematem często poruszanym w gabinecie, zwłaszcza przez klientki,  jest stosunek do własnego ciała. Koncentracja na wyglądzie, inwestowanie w wizerunek zdaje się być dla młodych kobiet, często dziewcząt, podstawowym elementem tożsamości, który najsilniej odciska się w ich przestrzeni umysłowej. Sprzyja temu przekaz kulturowy, akcentujący jak silnie szczupła sylwetka i atrakcyjność fizyczna determinują dobrostan i sukces, co w przypadku osób pragnących uzyskać poczucie kontroli nad swoim życiem  może pobudzać fantazję , że osiągnięcie idealnych kształtów doprowadzi do rozwiązania wszystkich ich problemów.  Może to być, obok innych czynników, induktorem problemów psychicznych. Oprócz najczęściej spotykanych zaburzeń odżywiania, tzn. anoreksji i bulimii psychicznej, o których możecie dowiedzieć się więcej w ramach warsztatów „Szkolenie dla mam dziewcząt, część I:  Jak zapobiegać zaburzeniom odżywiania”  obserwowane są w praktyce klinicznej nie ujęte jak dotąd w klasyfikacjach problemy osób, które są skrajnie skoncentrowane na „zdrowym jedzeniu”.Podstawową motywacją tych osób nie jest chudnięcie, lecz osiągnięcie optymalnego zdrowia dzięki stosowaniu ścisłej kontroli diety.

Ortoreksja jest terminem wprowadzonym przez Stevena Bratmana, lekarza, który w swoim gabinecie spotykał pacjentów, prezentującychskrajnie restrykcyjne podejście do odżywiania i magiczne przekonanie, że trzymanie się jasno określonych zasad (w praktyce często spożywanie niewielu produktów, wyłącznie ekologicznych, zdrowych, „czystych”) uchroni ich przed chorobą i śmiercią. Były to osoby nie cierpiące na żadną alergię, nie wymagające specjalnej diety, bez innych, zdiagnozowanych zaburzeń psychicznych, a ich zachowania nie wynikały z przekonań religijnych.Często prezentowały wysokie aspiracje; byli to skoncentrowani na sobie perfekcjoniści, manifestującyduży poziom tłumionej agresji i przekonanie o posiadaniu monopolu na wiedzę w tematyce zdrowia. Praktykowany sposób odżywiania już dawno przestał być ich wyborem, a stał się przymusem. Wiele godzin dziennie poświęcali na planowanie posiłków, studiowanie tabel z wartościami odżywczymi, czytaniu opakowań, kupowaniu produktów (często w różnych, wybranych sklepach), sprawdzaniu źródeł pożywienia, sposobów przetwarzania, przechowywania, zawartości substancji konserwujących itp.), dręczyły ich także natrętne myśli związane z jedzeniem w okresie poza czynnościami związanymi z żywieniem. Zjedzenie produktu z zakazanej listy przypłacali wzrostem poczucia lęku i wyrzutami sumienia. Stopniowo rezygnowali z kolejnych produktów, stając się niewolnikami obsesyjnego myślenia o jedzeniu, co negatywnie odbijało się na wielu sferach życia, zwłaszcza na kontaktach społecznych. Spotykając się z niezrozumieniem rodziny i otoczenia zrywali kontakty towarzyskie, unikali restauracji  i wspólnych wyjść. Ostatecznie strategia, która miała służyć zdrowiu zmieniała ich życie w koszmar i prowadziła do powikłań somatycznych, niedożywienia, zaburzeń hormonalnych i zaburzeń gospodarki elektrolitowej, co było powodem dla którego pojawiali się w gabinecie Bratmana.

Zastanów się, czy nie skonsultować się z psychologiem/psychoterapeutą, jeśli odpowiedziałaś/odpowiedziałeś „tak” na większość poniższych pytań:

  • Czy uważasz że Twoja samoocena jest wyższa od kiedy stosujesz zasady „zdrowej” diety?
  • Czy odczuwasz poczucie winy lub lęk po zjedzeniu czegoś niezdrowego?
  • Czy uważasz się za perfekcjonistę?
  • Czy jadasz najczęściej samotnie?
  • Czy zdarza Ci się unikać spotkań towarzyskich w obawie przed presją zjedzenia czegoś niezdrowego?
  • Czy poświęcasz 3 lub więcej godzin dziennie na planowanie posiłków i zakupy?
  • Czy rozmyślasz już dziś nad tym co będziesz jadła/jadł jutro?
  • Czy kupujesz żywność w sklepach ekologicznych?
  • Czy analizujesz uważnie wszystkie etykiety oraz ilość spożywanych kalorii?
  • Czy kupiłaś/kupiłeś przez ostatnie kilka miesięcy kilka książek o dietach?
  • Czy ludzie którzy w Twojej opinii jedzą niezdrową budzą w Tobie negatywne emocje?

 

W związku z tym, że ortoreksja jest trudnością natury emocjonalnej, zakłada się, że leczenie polegające na psychoterapii może pomóc w identyfikacji błędnych przekonań  i myśli, a co za tym idzie zachowań na temat jedzenia i zdrowia oraz kształtowaniu elastyczności psychicznej, co będzie krokiem w stronę życia zgodnego z indywidualnymi wartościami,które będą służyły zdrowiu.

 

autor: mgr Małgorzata Babel de Fronsberg


Szkolenie dla mam dziewcząt, cz. 1

Category : Uncategorized

W sobotę 11 maja 2019 r. o godz. 11.00 odbędzie się pierwsza część warsztatów dla mam dziewcząt dotycząca zaburzeń odżywiania. Serdecznie zapraszamy, więcej informacji tutaj:

Szkolenie dla mam dziewcząt, cz. 1 – „Jak zapobiegać zaburzeniom odżywiania”